1

Medium – recenzja

Nie do końca wierzę w duchy, to znaczy – uważam że kiedyś jednego spotkałem, ale nie idzie tego przecież udowodnić. Kilka dni temu uczestniczyłem w premierze najnowszej sztuki Teatru Kwadrat – Medium i moja wiara lub nie wiara w te bezcielesne istoty – została potężnie zachwiana, po spektaklu (mogę Wam obiecać) nic nie będzie takie jak wcześniej.

Medium to sztuka o wywoływaniu duchów, a konkretnie o pewnym pechowym seansie spirytystycznym. Niezbyt rozważna „Medium” Madame Arcati  na prywatnym występie, przywołuje duszę zmarłej żony gospodarza. Sęk w tym, że jegomość jakiś czas temu ożenił się ponownie. Nieszczęśliwa i wzgardzona dusza zrobi więc wszystko, aby rozbić nowe małżeństwo byłego już męża.

5689

Foto: http://teatrkwadrat.pl/

5721

Foto: http://teatrkwadrat.pl/

Najważniejszą cechą wybitnej komedii napisanej przez Noela Cowarda jest to, że aż kipi od niezwykłych, iluzjonistycznych efektów specjalnych. To pierwsze przedstawienie podczas którego dosłownie całe tło żyje. Meble latają, obrazy spadają, gramofon sam się włącza. Osoby od efektów specjalnych stanęły na wysokości zadania i jeśli jesteście ludźmi, którzy drżą na myśl o samotnych monodramach, ale skaczą w powietrze na sztukach pełnych dobrych aktorów przepychu – Medium jest dla Was. Aranżacja wnętrz stoi na niezwykłym poziomie, wszystko zaprojektowane jest perfekcyjnie i w delikatny sposób buduje nastrój. Stylowe meble, zwracający uwagę mosiężny zegar czy balkon z kawałkiem ogrodu – Teatr Kwadrat spisał się na medal. Już nie wspominając o świetnie dobranych kostiumach. Ciekawym „przerywnikiem” są też wyświetlane co jakiś czas  coraz bardziej niepokojące czarno-białe sceny sprzed pół wieku. Gdy tylko kurtyna na chwilę opada – Warszawskie przyśpiewki mieszają się z historycznymi scenkami z Polskich ulic. Efekt końcowy jest zdumiewający.

Aktorzy, bo przecież bez ludzi nie ma spektaklu to oczywiście nie tylko wisienka na przysłowiowym torcie, co bezapelacyjnie jego najsmaczniejszy składnik – Paweł Wawrzecki/Andrzej Grabarczyk, Paweł Małaszyński, Agnieszka Sienkiewicz/Barbara Garstka, Katarzyna Chorzępa, Aldona Jankowska, Maja Hirsch oraz Ilona Chojnowska. Na szczególne wyrazy uznania zasługuje Pani Aldona, która w niesamowity sposób dyryguje całym spektaklem. Dyryguje z lekkością i urokiem na pułapie nieosiągalnym dla wielu artystów. Paweł Wawrzecki jak zwykle jest uroczym cholerykiem, a główna postać grana przez Pawła Małaszyńskiego może nie jest najznakomitszą rolą graną przez tego utalentowanego aktora, ale z pewnością na długo pozostanie Wam w pamięci.

Scenariusz napisany jest sprawnie i chociaż pierwszy akt może lekko nużyć, po przerwie budzimy się bez ostrzeżenia na rollercoasterze pełnym emocji, śmiałych zakrętów i tajemniczych niespodzianek. Fabuła bawi, śmieszy i nie pozwala się nudzić. Wszak reżyser (Andrzej Nejman) jest zaprawionym w bojach człowiekiem teatru i to się po prostu musiało udać. Zresztą na premierze otrzymał brawa na stojąco – niech to będzie najlepszą recenzją.

5633ec1b64d29_o

Foto: http://teatrkwadrat.pl/

5633ec2556054_o

Foto: http://teatrkwadrat.pl/

Warstwa dźwiękowa stoi na doskonałym poziomie, dialogi rozchodzą się głośno i nawet do najdalszych rzędów. Duża zasługa w tym wiszących nad sceną mikrofonów. To szczególnie ważne w przedstawieniach z dużą ilością aktorów, którzy często stoją tyłem do widza – ale to naprawdę jedna z najlepiej wykonanych technicznie sztuk.

Medium w Teatrze Kwadrat to przedstawienie wielkiego kalibru. Perfekcyjnie zsynchronizowane, zawodowo wykonane i brawurowo zagrane. Możecie mi wierzyć lub nie, ale jak dla mnie właśnie historia o podejrzanie przyjaznym duchu jest nie tylko objawieniem sezonu, co najlepszym spektaklem 2015 roku. Do teatru chodzę często i chociaż początek mnie lekko znużył – w ogólnym rozrachunku mamy hit.

Najbliższe spektakle 26-29 listopada. Czas trwania (z przerwą): ok. 2 godz. 30 min. Uwaga! Spektakl z efektami pirotechnicznymi, nie dla ludzi strachliwych 🙂 Bilety w cenie 50zł – 110zł do nabycia w kasie teatru i na teatrkwadrat.pl.

  • JotEs

    Fantastyczna komedia! – Nieprawda, że początek lekko nudzi- bo jak to na początek przystało- trzeba wprowadzić widza w akcje, zaznajomić z bohaterami.- Początek jest może mniej bogaty niż reszta sztuki, ale Pan Wawrzecki nadrabia za wszystkich, pojawia się w początkowych scenach i jest boski w swej roli. Polecam bardzo „Medium” – płakałam ze śmiechu i rozbolały mnie policzki. Zgadzam się, że jest to hit!